O marketingu i reklamie hotelu w internecie wiemy wszystko

Narzędzia do monitorowania efektów pozycjonowania

Kiedy inwestujemy w pozycjonowanie strony internetowej hotelu, warto śledzić na bieżąco jej wzrosty. Niezbędne okazują się wtedy narzędzia do monitorowania efektów pozycjonowania. Dzisiaj przybliżę najciekawsze z nich.

W ostatnim artykule pisałam o sile pozycjonowania i optymalizacji strony internetowej hotelu. Zwróciłam uwagę, że jest to jedno z najważniejszych narzędzi marketingu internetowego i dlatego warto zlecić to niełatwe zadanie specjalistom, czyli najczęściej doświadczonej firmie pozycjonującej.

Dzisiaj omówię najlepsze i najbardziej dostępne narzędzia do monitorowania efektów pozycjonowania.

Google Analytics

 

Google Analytics to chyba najbardziej znane narzędzie służące do analizy ruchu na stronie internetowej. Nawet osobom, które nie zagłębiają się w sprawy związane z pozycjonowaniem i optymalizacją, z pewnością znane jest to Google’wskie narzędzie. Jest ono bowiem źródłem wielu cennych informacji. Dzięki niemu możemy poznać zachowania użytkowników odwiedzających naszą stronę.

fot. Artefakt

Za jego pośrednictwem można dowiedzieć się m.in. o:

  • sesjach – czyli czasie, który użytkownik spędza na stronie; o tym, jak długo przegląda konkretne podstrony, ile razy odświeżył podstronę, ile czasu przegląda zdjęcia, itp.
  • użytkownikach – ile osób weszło na stronę internetową
  • odsłonach – ile razy została wczytana konkretna podstrona (co ciekawe – użytkownik, odświeżający przeglądarkę, traktowany jest jako nowa odsłona)
  • stronach/sesjach – ile podstron odwiedził użytkownik podczas jednej sesji
  • średniej długości sesji w wybranym okresie
  • współczynnikach odrzuceń – jaki procent użytkowników przejrzało tylko jedną podstronę i opuściło serwis bez wykonania jakiejkolwiek interakcji
  • procencie nowych sesji – czyli procencie nowych użytkowników odwiedzających stronę www

Dużą zaletą Google Analytics, która w dużej mierze decyduje o tak dużej popularności tego narzędzia, jest jego cena. A właściwie jej brak – aplikacja jest bezpłatna dla stron, które mają mniej niż 5 milionów odwiedzin miesięcznie. Z narzędzia tego mogą korzystać wszystkie osoby posiadające konto w Google.

Analizując dane o ruchu na stronie, bardzo ważne jest, by pamiętać o wprowadzanych zmianach, sytuacji i trendach w branży.

Search Console

 

To narzędzie również jest bezpłatne, co sprawia, że osoby zarządzające stroną internetową chętnie się nim wspomagają. By z niego korzystać, wystarczy założyć konto. Google Search Console pozwala na bieżące monitorowanie stanu strony internetowej w wynikach wyszukiwania – wykrywa błędy i różne nieprawidłowości, które przeszkadzają w uzyskaniu przez stronę www lepszych pozycji w wyszukiwarce Google. Search Console pomaga również śledzić efekty pozycjonowania – służy do tego sekcja Ruch i raport „Analityka wyszukiwania”.


fot. Artefakt

Z raportu generowanego przez to narzędzie można się dowiedzieć m.in. o tym:

  • ile razy strona internetowa wyświetliła się w wynikach wyszukiwania
  • ile razy użytkownicy weszli na stronę przez wyszukiwarkę Google
  • po wpisaniu jakich fraz nasza strona wyświetla się w wyszukiwarce
  • jaka jest średnia pozycja strony w wyszukiwarce na określone frazy
  • liczba kliknięć/liczba wyświetleń – współczynnik klikalności, ile osób weszło w wyświetlony w wyszukiwarce adres URL strony

Wszystkie dane w raporcie „Analityka wyszukiwania” magazynowane są przez 90 dni. Co ciekawe, narzędzie Google Search Console pozwala dowiedzieć się także, jakie wyniki posiada nasza strona w mobilnej i desktopowej wyszukiwarce oraz czy strona wyświetla się w Google Grafika. Dużym udogodnieniem jest możliwość porównania wyświetleń i kliknięć, jeśli chodzi o konkretne podstrony. Analiza klikalności wybranych podstron może dać wiele do myślenia hotelarzom i osobom zarządzającym stroną internetową hotelu.

Google Search Console bada nie tylko widoczność strony w wyszukiwarce i kliknięcia w wyświetlony użytkownikom adres URL. Za pomocą innych zakładek (np. Ruch związany z wyszukiwaniem – Ręczne działania, Indeks Google, Indeksowanie) można dowiedzieć się o statusie zaindeksowanych podstron, o karach ręcznych* i o tym, czy witryna wyświetla się poprawnie w wynikach wyszukiwania. Najlepiej przeglądać wszystkie raporty, by móc zweryfikować informacje i zestawić ze sobą dane.

Wadą tego narzędzia jest często nieprecyzyjność w dostarczanych raportach.

*kary ręczne – Google za nieuczciwe praktyki SEO i spam często nakłada na strony internetowe różnego rodzaju kary: bany i filtry. Należy się strzec w szczególności bana, który jest najwyższą z kar i grozi całkowitym usunięciem strony www z wyników wyszukiwania, co oznacza jedno – strona praktycznie przestaje istnieć dla użytkowników wyszukiwarki.

Za co można dostać bana? Głównie za wyłudzanie pieniędzy, pokazywanie robotom innych treści niż użytkownikom (cloaking), za strony przejściowe, które są pozycjonowane na popularne frazy i służą do przekierowań do strony docelowej (Doorway Pages). Kary ręczne nakładają na strony pracownicy Google Search Quality Team (SQT).

Panel Seostat

 

To narzędzie do monitorowania efektów pozycjonowania, które stworzyła jedna z firm pozycjonujących – Artefakt. Daje ono możliwość ciągłego monitorowania pozycji strony dla wybranych fraz. Panel Seostat pozwala na ustawienie dokładnego okresu czasu, dla którego chcemy sprawdzić efekty pozycjonowania.

Informacje, które uzyskujemy dzięki aplikacji, można pobrać w formacie .csv, który jest obsługiwany przez popularne i łatwo dostępne programy – Excel i Open Office. Aktualizacja danych następuje codziennie. W panelu Seostat można zaobserwować wzrosty pozycji oraz miejsce, które aktualnie strona posiada w wyszukiwarce (do 50. najlepszych pozycji – TOP50).


fot. Artefakt

Można zadać sobie pytanie: czy potrzebuję narzędzia do mierzenia pozycji strony na konkretne słowa kluczowe, jeśli mogę sobie to sam sprawdzić, wpisując interesującą mnie frazę? Odpowiadamy – otóż tak! Musimy pamiętać o tym, że każdy użytkownik widzi nieco inne wyniki wyszukiwania. Zależy to od różnych czynników, takich jak m.in.: pliki cookies, geolokalizacja, język i rodzaj przeglądarki, Google’s Data Center, a nawet to, czy korzystamy z wyszukiwarki, będąc zalogowanym na koncie Google, czy nie.

Osoby, które korzystają z wyszukiwarki w Poznaniu mogą widzieć trochę inne pozycje niż osoby, które przebywają w Krakowie. Ma na to wpływ wcześniej wspomniana geolokalizacja. Atutem Seostatu jest „uśrednienie pozycji” z większych miast Polski.

Na wyniki wyszukiwania ma wpływ również personalizacja. Wyszukiwarka, na podstawie przeglądanych przez użytkownika stron, opracowuje indywidualną listę domen odpowiadającą na dane zapytanie. Korzysta przy tym z plików cookies i pamięci podręcznej przeglądarki.

Jeśli użytkownik raz wszedł na stronę Hotelu X, który mieści się w Krakowie i po jakimś czasie, za pomocą tego samego komputera lub będąc zalogowanym na to samo konto Google, wpisze w wyszukiwarkę np. frazę „hotele kraków” jest duży procent szans, że Hotel X wyskoczy mu wysoko w wynikach wyszukiwania. I nie zawsze oznacza to, że hotel ten jest mistrzem pozycjonowania. Innemu użytkownikowi może się ten sam hotel wyświetlić dużo niżej.

Pamiętajmy także, żeby nie mylić wyników organicznych z linkami sponsorowanymi. Dobrym sposobem jest korzystanie z trybu incognito w przeglądarce Chrome lub z okna prywatnego w przeglądarce Firefox. Warto również regularnie czyścić ciasteczka i pamięć podręczną.

O zaletach dobrego pozycjonowania witryny hotelu chyba nie muszę Was już przekonywać. Inwestując dużą część budżetu (przewidzianą na marketing hotelu) w pozycjonowanie, warto regularnie sprawdzać, czy przynosi to zamierzone efekty. Możemy wtedy ocenić jakość usług oferowanych przez firmę pozycjonującą oraz poszukać nowych rozwiązań, które mogą okazać się bardziej skuteczne.

Pisząc ten artykuł, posiłkowałam się poradnikiem stworzonym przez firmę Artefakt. Przy okazji zapraszam na ich bloga, gdzie można znaleźć wiele przydatnych wskazówek.

Autor

Paulina Lubieniecka

GoOnline.pl

Manager ds. marketingu. Od prawie 3 lat zajmuje się działami content marketingu serwisów konferencyjnych i weselnych. Po pracy miłośniczka dobrej kuchni, podróży i polskiej muzyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak budować relacje z klientami MICE i przekładać je na przychody, cz. 1

Eliza Kozica-Kamińska radzi w swoim artykule, jak w kilku krokach zbudować relację z klientami MICE i jak te relacje przełożyć na zysk. Zapraszamy do lektury.

Jak zbudować wizerunek
hotelu na Instagramie

Dziś nie zaryzykuję jeszcze stwierdzenie, że zaangażowanie działów marketingu w działania social media powinno się znacząco przenieść z Facebooka na Instagram. Ale podpowiem, że warto szalę tego zaangażowania nieco przechylić w stronę Instagrama właśnie, który w Polsce przeżywa obecnie swoje złote lata.